- Gabi, kiedy w końcu wyjdziesz?! - zaczął krzyczeć.
- Kiedy będzie na to pora. - odpowiedziałam zgorzkniało.
Wyszłam z wanny i ubrałam piżamę, otworzyłam zamek i wyszłam. Przypadkiem walnęłam drzwiami Nialla w nos, siedział obok drzwi i czekał, aż wyjdę z łazienki.
- No już laleczko. - uśmiechnęłam się.
Niall delikatnie szturchnął mnie palcem w żebro. Ludzie byli strasznie natrętni, nie byłam sławna, a już nie raz udzielałam wywiadu jak to jest mieć popularnego brata. Szczerze? Nie było to zbyt fajne, często na ulicy spotykałam jakiś dziennikarzy, którzy pytali o jedno i to samo, dziewczyny w szkole zawsze lubiły mnie, bo Niall był wokalistą One Direction. Choć... z drugiej strony było to całkiem okej, iż poznałam przez niego wiele fajnych ludzi, często spotykałam się z jego różnymi kolegami, którzy przyjeżdżali z nim do domu, było po prostu zabawnie. Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor. Niall wyszedł z łazienki ociekający wodą z włosów.
- Zachlapiesz poduszki, mama będzie zła. - powiedziałam.
- Nie moja wina, że muszę pogadać z kochaną siostrzyczką. - usiadł obok mnie.
- O czym? - zdziwiłam się.
- O czym? Przecież doskonale wiem o wszystkim. Wiem to, że martwisz się tym, że nie będziesz mieć chłopaka, jesteś zła, że wszyscy cię pytają jak to jest mieć sławnego brata. - objął mnie i przytulił.
- Niall, ja wiem, że ty zawsze chcesz mi pomóc, ale ja już nie potrzebuję pomocy starszego braciszka.
Powiedziałam i poszłam do pokoju. Od razu położyłam się do łóżka.
Oczami Nialla
Moja siostra była dla mnie najważniejsza, nie wiem co bym zrobił osobie, która ją skrzywdziła. Gabi zawsze była nie śmiała, a teraz? Kompletnie zamknęła się w sobie. Wszedłem do jej pokoju i podszedłem do łóżka.
- Pojedziemy jutro do studia, poznasz chłopaka swoich marzeń. - wyszeptałem i dałem jej buziaka w policzek.
Usłyszałem dźwięk samochodu, więc wyszedłem na balkon i usłyszałem pukanie do drzwi. Zszedłem na dół, otworzyłem drzwi i zobaczyłem piękną kobietę.
- Cze...eść. - wyjąkałem.
- Hej, jestem przyjaciółką Gabi z Liverpool, a ty pewnie jesteś bratem Gabrieli, Niall? - uśmiechnęła się.
- Taa...kk.. Tylko... wiesz.... no... Gabis już śpi. - wyrecytowałem.
- Spoko, zaprosiła mnie, mamy spędzić cały miesiąc razem. - zarumieniła się.
Dziewczyna wyglądała uroczo, na ustach miała intensywną, różową szminkę, z daleka było widać jej delikatne włosy. Popatrzyliśmy sobie głęboko w oczy, zbliżaliśmy się do siebie, ale nie doszło do niczego, bo Gabiska zeszła na dół.
- Sue! - krzyknęłam i wskoczyłam jej na ręce i to dosłownie.
- Cześć Gabb, masz bardzo miłego brata. - mrugnęła jednym okiem.
Dawała mi znaki, rozumiałem je i myślę, że jej się podobam. Ona też nie była niczemu sobie, była piękną dziewczyną o delikatnych kształtach. Dziewczyny cały czas się przytulały, a Susan kątem oka patrzyła się na mnie. Miała bardzo delikatną i ciekawą urodę.
- Idźcie już spać. - powiedziałem i zamknąłem drzwi.
Dziewczyny poszły do pokoju, a ja usiadłem w salonie i oglądałem telewizje. Po jakichś 30 minutach z pokoju wyszła Susan. Usiadła obok mnie i popatrzyła na mój nagi brzuch. Delikatnie objąłem ją i schodziłem niżej, czułem, że ktoś nas obserwuje, ale kompletnie nie wiedziałem co się dzieje. Złapała za moje spodnie i przyciągnęła mnie do siebie, dała buziaka i popatrzyła na telewizor.
- Ty jesteś tym wokalistą z One Direction, podniecasz mnie. - powiedziała i delikatnie odepchnęła.
- Tak, to ja... ty też pewnie lecisz na to, że jestem sławny co nie? - posmutniałem.
- Skąd! Pięknie śpiewasz, jesteś uroczy i przystojny.
- Mała, ja na takie dziewczyny nie lecę. - powiedziałem i uśmiechnąłem się. - Musisz coś dla mnie zrobić.
- Słucham.
Zaprowadziłem ją do pokoju, zaczęliśmy gadać, co raz lepiej się poznawaliśmy, Sue okazała się nie tylko seksowną dziewczyną, ale również ciekawą, twardą i bardzo miłą.
- Pojedziemy jutro do studia, poznasz chłopaka swoich marzeń. - wyszeptałem i dałem jej buziaka w policzek.
Usłyszałem dźwięk samochodu, więc wyszedłem na balkon i usłyszałem pukanie do drzwi. Zszedłem na dół, otworzyłem drzwi i zobaczyłem piękną kobietę.
- Cze...eść. - wyjąkałem.
- Hej, jestem przyjaciółką Gabi z Liverpool, a ty pewnie jesteś bratem Gabrieli, Niall? - uśmiechnęła się.
- Taa...kk.. Tylko... wiesz.... no... Gabis już śpi. - wyrecytowałem.
- Spoko, zaprosiła mnie, mamy spędzić cały miesiąc razem. - zarumieniła się.
Dziewczyna wyglądała uroczo, na ustach miała intensywną, różową szminkę, z daleka było widać jej delikatne włosy. Popatrzyliśmy sobie głęboko w oczy, zbliżaliśmy się do siebie, ale nie doszło do niczego, bo Gabiska zeszła na dół.
- Sue! - krzyknęłam i wskoczyłam jej na ręce i to dosłownie.
- Cześć Gabb, masz bardzo miłego brata. - mrugnęła jednym okiem.
Dawała mi znaki, rozumiałem je i myślę, że jej się podobam. Ona też nie była niczemu sobie, była piękną dziewczyną o delikatnych kształtach. Dziewczyny cały czas się przytulały, a Susan kątem oka patrzyła się na mnie. Miała bardzo delikatną i ciekawą urodę.
- Idźcie już spać. - powiedziałem i zamknąłem drzwi.
Dziewczyny poszły do pokoju, a ja usiadłem w salonie i oglądałem telewizje. Po jakichś 30 minutach z pokoju wyszła Susan. Usiadła obok mnie i popatrzyła na mój nagi brzuch. Delikatnie objąłem ją i schodziłem niżej, czułem, że ktoś nas obserwuje, ale kompletnie nie wiedziałem co się dzieje. Złapała za moje spodnie i przyciągnęła mnie do siebie, dała buziaka i popatrzyła na telewizor.
- Ty jesteś tym wokalistą z One Direction, podniecasz mnie. - powiedziała i delikatnie odepchnęła.
- Tak, to ja... ty też pewnie lecisz na to, że jestem sławny co nie? - posmutniałem.
- Skąd! Pięknie śpiewasz, jesteś uroczy i przystojny.
- Mała, ja na takie dziewczyny nie lecę. - powiedziałem i uśmiechnąłem się. - Musisz coś dla mnie zrobić.
- Słucham.
Zaprowadziłem ją do pokoju, zaczęliśmy gadać, co raz lepiej się poznawaliśmy, Sue okazała się nie tylko seksowną dziewczyną, ale również ciekawą, twardą i bardzo miłą.
Oczami Gabrieli
Jakoś po drugiej obudziły mnie krótkie śmiechy, popatrzyłam w stronę łóżka Sue. Nie było jej tam, czyli zapewne mój brat ją podrywa. Wyszłam z pokoju, odgłosy dochodziły z pokoju mojego brata, popatrzyłam przez uchylone drzwi, on był nie normalny. Nie znał Sue dokładnie, a już się całują, przytulają i boję się pomyśleć co jeszcze. Zobaczyłam, że Susan idzie w stronę drzwi, więc szybko podbiegłam do mojego łóżka. Po drodze walnęłam się o kant drzwi, więc zwinęłam się z bólu w łóżku. Susan podeszła, chyba myślała, że śpię, więc wyszeptała.
- Nie bądź na mnie zła. Twój brat na prawdę robi wszystko dobrze, jestem pełnoletnia, nie złość się.
Rano obudziłam się po ósmej, Susan nie było już w łóżku, więc poszłam do salonu, Sue siedziała w objęciach Nialla i jedli naleśniki. Widać było, że musiał na niej zrobić na prawdę wielkie wrażenie.
- Cześć siostrzyczko. - zaśmiał się.
- Nie wiem co wy ćpaliście, ale dobrze to na was nie działa. - powiedziałam i zaparzyłam kawę.
Cały czas się śmiali, patrzyłam na nich z pogardą, to było nie zręczne kiedy moja najlepsza przyjaciółka obściskiwała się z moim bratem.
- Wy jesteście pojebani. - zmarszczyłam brwi.
- Ej, wyrażaj się Gabi. - znowu zaczął się śmiać.
- Ale teraz na serio, co wy kurwa braliście?
Zaczęli śmiać się jeszcze bardziej, zalałam sobie kawę i usiadłam na fotelu. Niall i Sue dziwnie się na mnie patrzyli, chodziło o mojego rozwalonego koka? Delikatnie wsunęłam palca w środek koka, w poprawieniu przeszkadzał mi długi paznokieć, ale jeśli nie chodziło o to, to nie wiem o co. Są razem? O tym już wiem od jakieś drugiej w nocy.
- Gabi. Jedziesz ze mną do studia! - krzyknął Niall i wstał.
- Nie bądź na mnie zła. Twój brat na prawdę robi wszystko dobrze, jestem pełnoletnia, nie złość się.
Rano obudziłam się po ósmej, Susan nie było już w łóżku, więc poszłam do salonu, Sue siedziała w objęciach Nialla i jedli naleśniki. Widać było, że musiał na niej zrobić na prawdę wielkie wrażenie.
- Cześć siostrzyczko. - zaśmiał się.
- Nie wiem co wy ćpaliście, ale dobrze to na was nie działa. - powiedziałam i zaparzyłam kawę.
Cały czas się śmiali, patrzyłam na nich z pogardą, to było nie zręczne kiedy moja najlepsza przyjaciółka obściskiwała się z moim bratem.
- Wy jesteście pojebani. - zmarszczyłam brwi.
- Ej, wyrażaj się Gabi. - znowu zaczął się śmiać.
- Ale teraz na serio, co wy kurwa braliście?
Zaczęli śmiać się jeszcze bardziej, zalałam sobie kawę i usiadłam na fotelu. Niall i Sue dziwnie się na mnie patrzyli, chodziło o mojego rozwalonego koka? Delikatnie wsunęłam palca w środek koka, w poprawieniu przeszkadzał mi długi paznokieć, ale jeśli nie chodziło o to, to nie wiem o co. Są razem? O tym już wiem od jakieś drugiej w nocy.
- Gabi. Jedziesz ze mną do studia! - krzyknął Niall i wstał.
- Serio?! - również wstałam.
Pokiwał dwa razy głową na tak, a ja mocno go przytuliłam. - Susan też jedzie? - uśmiechnęłam się.
- Nie, mam kilka spraw do załatwienia na mieście, ale zawiozę was i może uda mi się przyjechać trochę wcześniej. - wstała, uśmiechnęła się i poprawiła bluzkę.
- Kocham cię najbardziej na świecie braciszku. - jeszcze raz się do niego przytuliłam.
- Też cię kocham siostra.
Po godzinie znajdowaliśmy się pod wielkim budynkiem, Susan przytuliła mnie, dała buziaka Niallowi i odjechała. Weszliśmy do środka i poszliśmy na górę. Poszliśmy na koniec korytarza, Niall otworzył mi drzwi, było tam czterech chłopaków, którzy od razu próbowali zrobić się poważni kiedy weszliśmy, ale im nie wychodziło.
- Chłopcy, poznajcie moją młodszą siostrę Gabrielę. Gabi, to Zayn, Harry, Louis i Liam. - wyrecytował z uśmiechem.
- Cześć, Gabriela. - podałam każdemu rękę.
- A masz może chłopaka? - dopytywał się Harry.
Niall przyłożył mu lekko z plaskacza, oczywiście musiał chronić swoją siostrzyczkę. Do pomieszczenia ktoś zapukał, ja rozglądałam się po całym pomieszczeniu, było wielkie, ale podeszłam do Nialla i miałam już mu coś mówić, ale zobaczyłam jego.. przystojnego chłopaka opierającego się o fotel.
- Niall.... - odebrało mi mowę.
- A kim jest piękna pani? - uśmiechnął się chłopak.
- Piękna pani jest moją siostrą, Justin to Gabriela, Gabriela to Justin. - powiedział przeglądając jakieś papiery.
- Amm.. Gabi, chcesz iść z Justinem posłuchać jego nowej piosenki? - zapytał Niall.
- Jasne. - powiedziałam i poszłam z Justinem do kabiny z nagraniami.
- Nie, mam kilka spraw do załatwienia na mieście, ale zawiozę was i może uda mi się przyjechać trochę wcześniej. - wstała, uśmiechnęła się i poprawiła bluzkę.
- Kocham cię najbardziej na świecie braciszku. - jeszcze raz się do niego przytuliłam.
- Też cię kocham siostra.
Po godzinie znajdowaliśmy się pod wielkim budynkiem, Susan przytuliła mnie, dała buziaka Niallowi i odjechała. Weszliśmy do środka i poszliśmy na górę. Poszliśmy na koniec korytarza, Niall otworzył mi drzwi, było tam czterech chłopaków, którzy od razu próbowali zrobić się poważni kiedy weszliśmy, ale im nie wychodziło.
- Chłopcy, poznajcie moją młodszą siostrę Gabrielę. Gabi, to Zayn, Harry, Louis i Liam. - wyrecytował z uśmiechem.
- Cześć, Gabriela. - podałam każdemu rękę.
- A masz może chłopaka? - dopytywał się Harry.
Niall przyłożył mu lekko z plaskacza, oczywiście musiał chronić swoją siostrzyczkę. Do pomieszczenia ktoś zapukał, ja rozglądałam się po całym pomieszczeniu, było wielkie, ale podeszłam do Nialla i miałam już mu coś mówić, ale zobaczyłam jego.. przystojnego chłopaka opierającego się o fotel.
- Niall.... - odebrało mi mowę.
- A kim jest piękna pani? - uśmiechnął się chłopak.
- Piękna pani jest moją siostrą, Justin to Gabriela, Gabriela to Justin. - powiedział przeglądając jakieś papiery.
- Amm.. Gabi, chcesz iść z Justinem posłuchać jego nowej piosenki? - zapytał Niall.
- Jasne. - powiedziałam i poszłam z Justinem do kabiny z nagraniami.
Szczerze to nie za bardzo wiem o co chodziło na początku nie wiedziałam co chcesz przez to przekazać i jak potoczy się akcja. większość opowiadań jest taka że piszą prolog i na przykład na początku pierszego rozdziału już wiadomo co chcą przez to pokazać. twoje opowiadanie jest zupełnie inne. Gabriela mnie rozwala
OdpowiedzUsuń- Cześć siostrzyczko. - zaśmiał się.
- Nie wiem co wy ćpaliście, ale dobrze to na was nie działa. - powiedziałam i zaparzyłam kawę.
Cały czas się śmiali, patrzyłam na nich z pogardą, to było nie zręczne kiedy moja najlepsza przyjaciółka obściskiwała się z moim bratem.
- Wy jesteście pojebani. - zmarszczyłam drzwi.
- Ej, wyrażaj się Gabi. - znowu zaczął się śmiać.
- Ale teraz na serio, co wy kurwa braliście?
to było dobre hahahahahhahaha
A dziękuje *.* Dopiero w Twoim komentarzu zauważyłam, że napisałam "zmarszczyłam DRZWI" hahahahahah. Ale już to poprawiłam ^^ Gabriela ma taka być, wredna, ale urocza ^^
Usuń